Rozważania

Rozważania

pogubiły panny welony cnoty
zajmując się licytacją wzajemnej głupoty
mądre i głupie – jeszcze w grupie

teraz doświadczamy
wszyscy Bożego Miłosierdzia
jeśli odrobinę kochamy
za chwilę doświadczymy Bożej sprawiedliwości
gdy po śmierci się spotkamy

idziemy przez życie
zasiedziali w swoich poglądach
broniąc nie prawdy lecz własnego zdania
gotowi poświęcić wszystko i wszystkich
aby tylko wypłynąć na wierzch piany
wzburzonej – znudzonej samochwały

zaproszeni do aktywnego kochania
zamieniliśmy zaproszenie naszego Pana
na to co każda by chciała:
sławy, rozgłosu – skupienia uwagi
na tym co myślę – nawet bez rozwagi
na przeciwwadze położone
mądrości serdeczne czuwanie
na drugiej położone
w sobie zakochanie
leci
lecz nie jak kamienie rzucone na szaniec
broniąc wolności aż po zaprzedanie się głupocie
zapominając, że bez miłości są tylko
poplątane ze sobą chwile ulotności
co zostaną pod drzwiami
waląc, kopiąc nogami
ze złości
jak można być tak tępym
broniąc wolności w więzieniu małości

razem z pannami kochającymi
pomyślę zanim powiem
zastanowię się nim zrobię

bez refleksji
staniemy się krzyczącymi
rozbitkami potłuczonymi
nie tylko w mowie

na 32 Niedzielę zwykłą w ciągu roku – Rok A
ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-11-04 i 06

32 NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Por. Mt 24, 42a. 44
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Czuwajcie i bądźcie gotowi,
bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA Mt 25, 1-13
Przypowieść o dziesięciu pannach

+ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:
«Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.
Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!”. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.
Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!”. Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”.
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny ».

Oto słowo Pańskie.

PANNY MĄDRE I GŁUPIE
„Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien”, i następne. Z tego, co wyżej powiedziano, można zrozumieć również logikę obecnego fragmentu. Cała bowiem wypowiedź Pana odnosi się do wielkiego dnia, w którym tajniki ludzkich myśli zostaną rozpoznane i ujawnione na sądzie Bożym, a prawdziwa wiara w wyczekiwanego Boga osiągnie nagrodę za mocną nadzieję. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pięć roztropnych i pięć głupich panien oznacza podział ludzkości na wierzących i niewierzących, czego obrazem było przyjęcie dziesięciu przykazań, które Mojżesz spisał na dwóch tablicach. Należało bowiem spisać wszystko na podwójnych tablicach, a podwójna strona, prawa i lewa, oznaczała właściwie podział ludzi na złych i dobrych, chociaż dokonany za jednego przymierza.
Oblubieńcem i oblubienicą jest Pan nasz, Bóg w ciele. Jak bowiem Duch jest oblubieńcem ciała, tak ciało jest oblubienicą Ducha. Wreszcie fakt, że trąba budzi ze snu, aby wyjść na spotkanie oblubieńca, oznacza, że oboje już stanowią jedność, ponieważ uniżoność natury ludzkiej osiągnęła chwałę boskiej natury. W czasie pierwszego przyjścia przygotowujemy się na zmartwychwstanie umarłych, wypełniając obowiązki życia doczesnego. Lampy więc oznaczają światło jaśniejących dusz, które rozbłysną sakramentem chrztu. Olej oznacza owoc dobrego postępowania. Naczyniami są ciała ludzkie, wewnątrz których został złożony skarb prawego sumienia. Sprzedającymi są ci, którzy potrzebują miłosierdzia wierzących, oddaj wyznaczone towary na sprzedaż dla zakupu potrzebnych rzeczy, mianowicie nam sprzedają świadomość spełnionego dobrego czynu. Te bowiem czyny stanowią obfitą materię niegasnącego światła; za owoce miłosierdzia należy je sobie kupić i przechowywać. Wesele oznacza przejście do nieśmiertelności i połączenie tego, co skazitelne, z tym, co nieskazitelne, w nowym współistnieniu. Ociąganie się oblubieńca jest czasem pokuty. Sen oczekujących oznacza odpoczynek wierzących i doczesną śmierć wszystkich ludzi w czasie pokuty. Wołanie o północy jest głosem trąby, który poprzedzi przyjście Pana i wezwie wszystkich na spotkanie z oblubieńcem, o którym nikt nie będzie wiedział. Przyjęcie lamp jest powrotem do ciał dusz, których światło jest blaskiem świadomości dobrego czynu, świadomość ta jest bowiem zawarta w naczyniach cielesnych.”

HILARY Z POITIERS, ŚW. (+ 367). Biskup Poitiers, wybitny teolog, zwalczający arianizm w Galii i za to zesłany na wygnanie. Pozostawił wiele traktatów polemicznych i egzegetycznych. Był autorem pierwszych hymnów kościelnych. Ochrzcił św. Marcina, późniejszego bpa Tours.
[zob. ks. Marek Starowieyski. „Karmię was tym, czym sam żyję. Ojcowie Kościoła komentują niedzielne czytania biblijne rok A”. Wydawnictwo WAM 2013. s. 555n]

(grafika/foto) - autor: chenspec
całość opracował ks. Andrzej Hładki

błogosławieni miłością ożywieni
którzy słyszą i słuchają
którzy mówią i kochają

błogosławieni od Boga życzliwością natchnieni
którzy pragną i nasycają
którzy zachwyceni, zachwycają

błogosławieni patrzący z dobrocią uduchowieni
którzy zauważają i doceniają
którzy wspierają i doradzają

błogosławieni modlący się, w Kościele zgromadzeni
którzy pytają i odpowiadają
którzy kierują i pokutują

błogosławieni życia stróżami ustanowieni
którzy tłumaczą i płaczą
którzy bronią i chronią

błogosławieni w prawdzie utwierdzeni
którzy rozmyślają i przepowiadają
którzy utwierdzają i powierzają

błogosławieni z Ukrzyżowanym krzyżowani
którzy naśladują i zapominają
którzy przebaczają i omadlają

błogosławieni dla wiary szczerej wyśmiewani
którzy ratują i budują
którzy obiecują i dotrzymują

chcę być z nimi w niebie
chodząc, żyjąc, kochając
już na ziemi Światło rozpoznając

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-10-28

oparty o filar patrzę
widzę filar przyparty
podparty mocno
ani rusz
a ruszać trzeba
w drodze do nieba

oparty o ścianę stoję
bo się boję
że runie mój świat
i zacznie się Boże
coś Polskę
coś rodziców
coś mnie przez chrzest
wydobył ze strachu
ale musiałbym nie podpierać
a do drogi się zbierać

oparłeś na mnie swoje ramiona
krzyżem gdyś konał
i złapałeś mnie za myśli kudłate
weź mnie i prowadź
wprowadź do świątyni
przez próg nadziei
że tu się nie tylko patrzy
że tu się kocha
aż po spotkanie

ks. Andrzej Hładki 27.10.2018 Koźla

zapachniało śniadaniem podanym
przez męża do łóżka kochanej
uśmiechnęło się niebo słowem dobrym
sąsiadowi – sąsiadce bezinteresownie pogodnym
serce przyspieszyło prędko miłością przepiękną
gdy chłopak zakochany po uszy
zatroszczył się o dziewczynę – jak o królową ponętną

tak wielu jest chętnych do brania
szukamy jeszcze ochotników dawania
modlitwy, serca, krwi, miłości
by życie nie było męką – lecz drogą
- bywa, że krzyżową – zawsze krzyżem świętą
- bywa, że upojną – zawsze krzyżem ocienioną
nie daj by opanowała cię chęć paniczna
panowania kosztem kochania
„servus servorum Dei”
do posługi są pobłogosławieni
i ci, którzy od Miłości się usunęli

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-10-13

 

zmęczona tłuczeniem się z samą sobą
i często z nim, i z tobą
myśl, która przyszła na myśl
siadła stłumiona na granicy światów
tu jeszcze obecna – przegoniona
tam już powitana – uwolniona
gdy zdrowej nauki znosić nie chcą
udowadniają kłamstwa podrobioną monetą
przegłosowują w licytacji o prawdę i miłość co zechcą
czarne nazywając białym,
a białe czerwonym
powiewają sztandarem wielokolorowej wolności
bijąc tych, którzy życie życia – bronią miłości
sami pod Sąd Ostateczny podpadną sprawiedliwości
którzy szydzili z Boga i świętości
daj się zaprosić do świętowania radości
jeszcze masz szansę nasycić się szeptem OBECNOŚCI

ks. Andrzej Hładki, Letnica 2020-10-06

życie – kocham cię nad odkrycie
czym jest istnieć w ponad rozpaczy zenicie
co jest szczytem otchłani
i przepaścią zmienności szarzejącej w oddali
jak cię cenię u siebie
dlaczego nie cenić równie u ciebie?
w dzierżawie je otrzymałem
dlaczego zachłannie dla siebie zatrzymałem?

jest jeszcze ostatnie tchnienie kosmicznego zbiega
odpowiedz sobie – jak spotkać Boga?
do tej chwili z pytaniem tym zwlekałem
byś uciekł
lub wykrzyknął
że wiesz dlaczego pytanie to zadałem

ks. Andrzej Hładki, Letnica/Koźla 2020-09-29


***
oddycham Słowem tętniącym życiem
co włączone w serdeczny krwioobieg
przynosi pokrzepienie i definitywne zbawienie

można zaczerpnąć z innej inhalacji
lecz poza otępieniem
może doprowadzić do duchowej amputacji
tego co istotą jest w istnieniu
zatrzyma zaś tylko na smakowaniu
i zmysłowym spełnieniu

<<niedaleko pada jabłko od jabłoni>>
oby dalekim było wszystko co niszczy i soki życia trwoni
bliskim to co cieszy dziś
i jutro z Bogiem kosztować da do woli

ks. Andrzej Hładki, Bogaczów 2020-09-30

Jeżeli do liturgii w miejsce zastanowienia i medytacji
przemycisz widowiskowość i efekciarstwo
z liturgii świętej robisz pokaz błazna

ks. Andrzej Hładki, (A.D. 2017)


za kroplami czasu szumiącymi
wiatrem i pachnącymi słońcem
wije się ścieżka pośród myśli lasu
które wyrastają z korzenia mądrości
co sztuką jest wybierania rzeczy
lepszych dla życia wieczności

ćwiczenie siebie codziennie wytrwale
w gimnastyce duszy co jest w zawale
łapiąc zadyszkę zmęczenia
ćwiczeniami w stylizacji ciała
które nosi skarb, o którym
nie jeden i nie jedna zapomniała
nie jesteś tylko ciałem
lecz człowiekiem -
<<orandum est ut sit mens sana
in corpore sano>>
NAJPIERW SIĘ MÓDL –
jeśli nie będzie zdrowy duch
ciało – to za mało
napakowany - zostaniesz sam
piękna - lecz sama

ks. Andrzej Hładki, Bogaczów 2020-09-24


ciemnota
chce oświetlenia wokół kościoła
chodząc w ciemności co grzechem woła
jątrzy i marudzi
psując spotkanych ludzi
swymi pretensjami
o wszystko dookoła
gorzkimi żalami
chce lamp palących się wokół świątyni
gdy w sercu dla Ducha Świętego – templum
ciemność bez nadziei
i chrztu świętego pogasłe światła
przestań mącić niespokojna
bo przez diabła w tobie jest wojna
pozwól by Pan w tobie działał
ciesz się najmniejszym dobrem bez mała
a będziesz błogosławiona
światłem Chrystusa rozpromieniona

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-09-22

na końcu drogi życia myśl dojrzała
że jest na początku nawracania
wciąż się chciała
taka mała
zatopiona w sobie
zakochać w swych pomysłach
i w swojej dźwięcznej mowie
zadziwiona
że może nie być zbawiona
nie tyle ometkowana modlitwami
co ma być serdeczna, kochająca i skruszona
mądrze pomagająca
uśmiechająca się do słońca
sama będąc jego promieniami
czuła, życzliwa, współczująca
w tej rozmowie zadziwienia
wiele każdy z nas ma do powiedzenia
więcej posłuchaj Boga
kochaj Go
i człowieka szukaj
który jest drogą
a nie zawalidrogą
do nieba
z którego Bóg
się miłosiernie uśmiecha
na mnie i na ciebie
cierpliwie
czeka

ks. Andrzej Hładki, Letnica 2020-09-15

jestem – nie jestem
będę - nie będę

jestem w dobrych rękach
gdy jestem w Bożych rękach
nie jestem samowystarczalny
nie jestem panem życia i śmierci
- chociaż jestem wolny

będę w każdej chwili oddychał miłością
gdy będę kochał – kochany ze wzajemnością
„nie będę służył Bogu!”
nie jest to nowe zawołanie
- wtedy diabłu należy się uznanie

tam gdzie jest śmierć
tam też jesteśmy nie mniej

żyjemy na kredyt – Bożego miłosierdzia
bądźmy wypłacalni na co dzień przebaczeniem
- skarbem jest zbawienie

ks. Andrzej Hładki, Koźla 2020-09-11