
po śladach stawiam stopy
gotowy do lotu ponad głowy
chodzić się uczę
słabo
mocniej serce i dusza
kochało
nadzieję pochowało
utonęła w otchłani
zasypanej pytaniami
co mi bez miłości
zostało
wydawało się sporo
a jest mało
szeptem co szeptać się obawia
by za dużo nie naszeptano
co kogo boli
co snu mimo woli
pozbawia
w burzy życia słyszę
przez ściśnięte serce
poszukiwania w rozterce
przyjdź - bądź - zostań
Tobie powierzam życie do rozwiązania
13 wtorek tygodnia zwykłego
fr. Leon. Rozważanie do Ewangelii Mt 8,23-27